Będą ograniczenia dla starszych kierowców?
Data publikacji: 16-08-2010
Senator Mieczysław Augustyn z PO w porozumieniu z resortem infrastruktury rozpoczyna debatę, czy osoby w podeszłym wieku powinny zasiadać za kierownicą – donosi „Polityka”.
Senatorowie chcą wprowadzić do prawa o ruchu drogowym obowiązkowe egzaminy sprawdzające umiejętności kierowania oraz regularne wykonywanie badań lekarskich uprawniających do prowadzenia auta dla wszystkich po sześćdziesiątym roku życia.
Ostatecznie ta granica wiekowa będzie ustalona do połowy tego roku przez naukowców i lekarzy, którzy mają określić wiek oraz sytuacje, w których starsi kierowcy powinni poddać się badaniom.
Statystyki MSWiA pokazują, że w 2008 roku osoby po sześćdziesiątce spowodowały 3387 wypadków, czyli blisko 9 proc. wszystkich wypadków drogowych w kraju. Ta liczba może wzrosnąć, bo z każdym rokiem na polskich drogach będzie przybywać kierowców w podeszłym wieku. – W 2030 roku seniorem będzie co trzeci Polak. Większość z tych osób będzie miało prawo jazdy – mówi senator Augustyn, szef parlamentarnego zespołu do spraw osób starszych. Specjaliści od bezpiecznej jazdy z firmy Renault obliczyli, ze już za dziesięć lat za co piąty kierowca w Polsce będzie miał ponad 65 lat.
Mieczysław Augustyn twierdzi, że osoby w podeszłym wieku, a nie tylko młodzi i porywczy kierowcy, stanowią zagrożenie na drodze. - Seniorzy przyjmują leki opóźniające reakcje, w związku z wiekiem słabiej widzą i słyszą. Badania pokazują, że kolizje z udziałem kierowców - seniorów mają najczęściej miejsce na skrzyżowaniach lub podczas zmiany kierunku jazdy, a więc w sytuacji, gdy trzeba szybko podjąć decyzję – twierdzi parlamentarzysta. Do tego dochodzą zmiany przepisów, nieznane seniorom, którzy zdawali egzaminy na prawo jazdy kilkadziesiąt lat wcześniej.
Mieczysław Augustyn zapewnia, że jego intencją nie jest utrudnianie życia osobom w podeszłym wieku. Podobne rozwiązania do tych, które forsuje, funkcjonują w Europie. W Portugali każdy, kto po pięćdziesiątce chce prowadzić samochód musi regularnie odwiedzać lekarza.
Źródło: Polityka
Wasze komentarze (11)
Dodaj komentarzNo i to jest bardzo dobry pomysł. Popieram w 100%
Należało by wprowadzić obowiązkowe badania psychotechniczne przed kursami prawa jazdy na każda kategorię i dla osób po 55 roku życia
zrub zobie badania psycho ty idioto
jesli ktos nadaje sie na kierowce to nie powinien oboawiac sie zadnych testow psychologicznych ani tez ponownego sprawdzania jego umiejetnosci. Kierowocy powinni byc bezpieczni a teraz wiekszosc sie na nich nie nadaje.
jesli ktos nadaje sie na kierowce to nie powinien oboawiac sie zadnych testow psychologicznych ani tez ponownego sprawdzania jego umiejetnosci. Kierowocy powinni byc bezpieczni a teraz wiekszosc sie na nich nie nadaje.
Każda osoba która idzie na kurs prawa jazdy powinna robić psychotesty.Instruktor nauki jazdy powinien mieć przynajmniej trzy letni okres pracy zawodowej jako kierowca i dopiero wtedy mógłby być instruktorem nauki jazdy.Teraz na kursach nauki jazdy DZIECI UCZĄ jeżdzić DZIECI!
OK.Może i powinny,ale nie przesadzajcie z tym wiekiem!Jeśli wiek emerytalny to 65,to dlaczego do prowadzenia pojazdu,ten wiek miałby być niższy? Nikt nie sprawdza czy 55 latek nadaje się do pracy,więc nie sprawdzajmy ich możliwości prowadzenia pojazdu!Nie dajmy się zwariować!
popieram ten pogląd
Kasa, kasa, kasa... to główny powód.
Zanim cokolwiek napiszecie, to pomyślcie, że kiedyś każdy z Was bedzie mieć np. 60 lat i więcej ! I co też na zwałkę ? Jeżeli owe 9 proc. wypadków spowodowanych przez "emerytów" to dużo, to pytam: a ile powstaje z winy tych 20-latków ?
Pan Senator mówi (w wywiadzie dla GW): "dla dobra seniorów", aby mogli dobrać sobie podłokietniki (sic!) i odpowiednie okulary. Czy Pan Senator jest poważnym senatorem? Czy nie bierze pod uwagę, że ogłupieć, czy stracić sprawność psychofizyczną można w każdym wieku (czego przykładem mogą być różni parlamentarzyści też?). Czy pomysł ma rzeczywiście poprawić bezpieczeństwo na drogach? Czy na prawdę pan Senator w to wierzy? Jeśli tak, jak w te podłokietniki, to gratuluję. I w PO taki senator? Ma szczęście, że nie startuje z mojego okręgu.