Niebezpieczne „elki” w stolicy
Data publikacji: 03-09-2010
Prawie 60 proc. ze skontrolowanych samochodów szkół nauki jazdy w Warszawie straciło dowody rejestracyjne.
Policjanci stwierdzili, że w dokumentach nie było wpisów potwierdzających, że są to samochody przeznaczone do szkolenia, auta nie były też odpowiednio oznakowane, nie wszyscy kursanci mieli wypełnione karty jazdy. W Warszawie jest 228 szkół nauki jazdy. Policjanci zwracają szczególną uwagę na badanie technicznego stanu pojazdów. Sprawdzają dokumentację i ważność uprawnień instruktorów. Kontrolują także stan trzeźwości instruktorów nauki jazdy i kursantów. Głównym celem prowadzonej kontroli jest zbadanie, czy szkoły podczas nauki jazdy gwarantują bezpieczeństwo kursantom oraz pozostałym uczestnikom ruchu drogowego. Akcja potrwa do końca grudnia.
źródło: Interia
Wasze komentarze (9)
Dodaj komentarzSołri ale jaka akcja, czy to nie powinno być kontrolowane sukcesywnie? Znaczy co, że od stycznia można przeginać bo nie będzie kontroli? Zastanowił się ktoś, dlaczego nie ma właściwie wypełnionych kart?
Jaki jest powód takiego stanu rzeczy? Zatrzymać dowód jest łatwo, a może by tak głębiej sięgnąć? Do tego co się dzieje w ośrodkach?
Jaki wplyw na bezpieczeństwo ma wpis w karcie ? Szczególnie dla innych uczestnikow ruchu notorycznie "wymuszających" pierwszeństwo na elkach ?
Nie ma wpisów w karcie - nie było zajęć. Może kiero OSK dopiero szuka łosia co mu za parę złotych podpisze? A jaki ma wpływ to już sobie dopowiedz. Widać, że sie uczysz dopiero i pewnie nie wiesz jakie przekrętasy w branży funkcjonują... Dobrze funkcjonują.
Mnie instruktorzy poganiali, żebym się nie wlókł nawet 40km/h gdy można 60km/h i jakoś wiele tych wymuszeń nie było.
Mnie wystarczy jak widze co wyprawiają na skrzyżowaniach "normalni" kierowcy, szczególnie w pobliżu WORDu.A tam policjanta nie uświadczysz. Fakt, wypełnienie karty nalezy do moich obowiazków i robię to.Ale jaki to ma wplyw na bezpieczeństwo jazdy ?
Nie umniesz czytać między wierszami? Po prostu - wozi Cię łoś co przepisów nie zna...
Aha.... i jeszcze jedno. Skąd Twoim zdaniem wzięli się ci "normalni"? Co z sufitu się urwali?
Większość potulna na kursie i egzaminie po odebraniu PJ-teraz to wy mnie mozecie... Ja,miszczu... Słoma z butów...